dzisiaj żyję jakby na kredyt. kredyt własnego zaufania... znów jestem na krawędzi. droczę się z losem - sama nie rozumiem dlaczego. wszystko jest dla mnie dziwne... wiszę tak jakby pomiędzy sobą a sobą. Tak jakby część mnie chciala czegoś innego niż druga. Czuję, że to mnie zniszczy, czuję że doprowadzi mnie znowu do dna a nawet niżej. Czuję się podle.
skomentuj (1)dzisiaj przeżywam mega wqrwienie. Jak bardzo niewyobrażalnie ludzie mogą być irytujący. Szczególnie Ci, których Tobie zależy najbaradziej i zrażają do siebie innych. Ja dzisiaj przeżywam chyba wqrw życia - na współlokatorkę. Mam ochotę ją udusić, wydłuba jej oczy i zrobić z nich wywar odmładzający, a później rozczłonkować i rzucić czemuś na pożarcie. Chociaż w tym momencie i tak uważam, ze to jedna z bardziej humanitarnych metod, jakimi mogę ją potraktować.